Posty

Wyświetlanie postów z 2019
Obraz
>> śliwkowy << miłość, spełnienie, dojrzałość, starania - zasnute cieniem strachu i niepewności Zaręczona. Status na niebieskim serwisie społecznościowym - jest! Jak ja podchodzę do sprawy i jak postrzegane są w obecnych czasach zaręczyny i ślub? O tym będzie dziś.         Dla mnie od zawsze celem w życiu było założenie szczęśliwej rodziny. Mimo iż nie jestem osobą religijną, zawsze gdzieś tam w głowie wisiała wizja ślubu. Nie będę wdawać się w szczegółowe analizy, ale postronny widz powiedziałby, że po prostu dążę do czegoś, czego brakowało mi w dzieciństwie. Zawsze czułam wewnętrzną potrzebę i presję ze swojej własnej strony. Codzienne myślenie, jaka to ja nie jestem stara i czy kiedyś wezmę ślub przesłaniało wiele radości normalnego życia. Obsesyjnie i paranoicznie rozmyślałam, jak to będzie. Dochodziło przez to do wielu kłótni z moim partnerem, gdyż on uważał, że nie ma po co się spieszyć, bo co to za różnica czy ślub jest czy nie. Zaczęła...
Obraz
>> oliwkowy <<  zapał, nadzieja i energia gdzieś tam są, ale przykryte szarą codziennością, wypalone przez intensywne słońce oczekiwań Istnienie - cóż to dokładnie znaczy? Żyję najlepiej, jak umiem Przeszłość zlewa mi się z przyszłością  Teraźniejszość wymyka się z rąk "Heart and soul", Joy Division, ku pamięci jednego z moich ulubionych zespołów, którego płyta obchodziła ostatnio czterdziestolecie Jednak dzisiaj nie będzie o odcieniach życia a ponownie o odcieniach kota. Bardzo wstrząsnęła mną ostatnio historia, dziejąca się tuż po sąsiedzku. Będzie więc o traktowaniu zwierząt przez ludzi. Co myślicie o tej historii? Znajomi mieli kota, dostali go dużo za wcześnie oddzielonego od matki. Kto zna się na kotach choć trochę wie, że taki kot wymaga szczególnej uwagi, że nie jest nauczony przez matkę polować, nie zna stosunków międzykocich ani międzyludzkich. Trzeba mu pokazać wszystko. Ale ten niestety miał pecha. Trafił do ludzi, którzy o ty...
Obraz
> cytrusowa zieleń < intensywna nadzieja, pierwszy post, wolny dzień, spoglądanie w przyszłość Witaj świecie! O czym to będzie? O moim spojrzeniu na wszechświat. O kocie, związkach, fotografii, książkach, rysowaniu, o muzyce z perspektywy: kobiety, lat 25 status: w związku dzieci: kocica, sztuk jeden. > Co mnie skłoniło do otworzenia bloga?  Chęć wyrażenia siebie, po wielu latach tłamszenia mojej artystyczności z wielu stron, w tym z mojej własnej. Chęć podzielenia się przemyśleniami, spostrzeżeniami i historiami. Jestem świadoma, jak ciężko w dzisiejszych czasach jest się wybić z czymś, co ma na pierwszym planie treść, a nie formę jaką jest nagość i ordynarność. Ale kto zabroni mi spróbować? Już nikt. > Skąd nazwa? Jak lepiej wyrazić nastrój niż przez kolory i światło?  A czemu kota? Bo kocham koty, bo wiele osób mówi tak na mnie, bo moim duchowym zwierzęciem jest kot, bo duży udział przy tworzeniu będzie pewnie miał mój kot. Wszystko po trochu. ...